Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2017

Pożyczki: sięgamy po nie coraz częściej

Opublikowane właśnie statystyki pokazują, że życie w Polsce do łatwych nie należy. Zarabiane pieniądze nie wystarczają nam na wiele. Spora część naszego społeczeństwa musi ratować domowy budżet pożyczkami. I spłacać wysokie odsetki. A wystarczyłoby skorzystać z darmowego, internetowego skupu.

Okazuje się, że z pożyczkowego wsparcia skorzystało 48% Polaków. Tyle z nas wzięło kredyt lub pożyczkę w ciągu ostatnich trzech lat. Takie informacje niesie badanie "Postawy finansowe Europejczyków". Wyprzedzają nas tylko Rumuni. Bardzo ciekawe jest wytłumaczenie naszej narodowej skłonności do pożyczania gotówki. Okazuje się, że w dużej mierze odpowiada za to... niski poziom wiedzy na temat finansów. Pani Agnieszka Salach z Grupy KRUK podkreśla, że nikt nie uczy nas tego, jak zarządzać finansami, jak planować budżet i jak inwestować. Dodaje także, że powodem pożyczania gotówki nierzadko bywają sytuacje kryzysowe, takie jak niespodziewana utrata pracy, ciężka choroba lub rozpad rodziny.
56% zaciągniętych przez Polaków pożyczek służy nabyciu, wykupowi lub remontowi mieszkania. Co czwarty pożyczkobiorca za uzyskaną szybko gotówkę kupuje sprzęt RTV albo AGD (smartfony, telewizory, tablety, laptopy, konsole).
Jest tylko jeden problem z pożyczkami - trzeba spłacać nie tylko je, ale i rosnące wraz z czasem odsetki. Pożyczona gotówka, nawet jeśli szybko ją uzyskamy, wygeneruje więc nam koszt. Przez to będzie nam całkiem trudno cieszyć się zakupionym sprzętem. Zamiast tego, będziemy kombinować, skąd wziąć pieniądze na spłatę zadłużenia.
A wystarczyłoby skorzystać z internetowego skupu Mooney.pl. Tam również bardzo łatwo o dodatkową gotówkę. Ale co najważniejsze, za otrzymane pieniądze nic nie płacimy. Nie ma odsetek, nie ma prowizji, nie ma żadnych zapisów małym drukiem.
Jedyne, co musimy zrobić, to sprzedać dowolny produkt lub produkty. A skup internetowy Mooney.pl przyjmuje niemal wszystkie używane przedmioty: elektronikę (czyli możesz sprzedać smartfona, tableta, laptopa, konsolę, telewizor), biżuterię (czyli możesz sprzedać kolczyki, pierścionki, łańcuszki, zegarki), książki, ubrania, sprzęt sportowy czy narzędzia. Eksperci Mooney.pl wycenią przesłany przez Ciebie przedmiot i zaproponują cenę wykupu. Nie zgadzasz się z nią? Zawsze możesz negocjować i postarać się zyskać większą gotówkę.
Uwaga, nie płacisz za kuriera - wystarczy tylko przygotować paczkę i wręczyć ją kurierowi, którego koszty pokrywa Mooney.pl. I już można odliczać do momentu, w którym na nasze konto wpłyną upragnione pieniądze. Gdy tak się już stanie, możemy bez najmniejszych wyrzutów sumienia ruszać na zakupy. Albo spłacić ciążącą na nas ratę starej pożyczki bądź przymusowe odsetki.
A wystarczyło zamiast z banku czy punktu z pożyczkami, skorzystać z internetowego skupu on-line Mooney.pl... Masz jeszcze taką szansę - wybierz dobrze. Sprzedawaj i zarabiaj.

czwartek, 2 marca 2017

Gdzie najlepiej sprzedać używaną biżuterię?


Pierścionki mogą się nam znudzić, korale przestać podobać, a kolczyki przestać pasować do naszego nowego stylu. Co w takim wypadku zrobić z używaną biżuterią? Sprzedać! Ale gdzie, by na tym jak najwięcej zarobić?


Dwoma podstawowymi kryteriami przy wyborze sposobu sprzedaży używanej biżuterii są: cena sprzedaży oraz komfort transakcji.

To oczywiste, że używana biżuteria nie jest tak cenna i atrakcyjna jak nowa. Liczba chętnych do jej kupna jest zdecydowanie mniejsza: większość woli sprawić sobie nowy prezent niż decydować się na coś, co miało już swojego właściciela. O wartości naszych świecidełek decyduje również obowiązująca moda. Zmieniające się trendy dotyczą także pierścionków, kolii oraz zegarków. Są produkty, które nigdy się nie zestarzeją i na zawsze pozostaną klasykami. Pozostałe – mogą szybciej odejść w zapomnienie.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na cenę przedmiotu, który chcemy sprzedać – jest jego stan. Uszkodzona lub popsuta biżuteria może być naprawiona, ale będzie to wymagać nakładów ze strony kupującego, przez co my sami otrzymamy mniej pieniędzy. Odradzamy jednak własnoręczne próby naprawy. Może się to skończyć niepowodzeniem i utratą gotówki większej niż moglibyśmy zarobić.

Zużycie biżuterii też obniża jej wartość. Tutaj jednak łatwiej temu zaradzić. Na rynku jest wiele preparatów czyszczących. W internecie nietrudno znaleźć przewodniki podpowiadające, jak poradzić sobie z podrasowaniem naszych precjozów. Możemy to zrobić samodzielnie.

Największy wpływ na ostateczną wysokość ceny naszej biżuterii mają zdobiące ją szlachetne kamienie.https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamienie_szlachetne Nieraz ten wpływ sięga aż 99%. Oczywiście, mówimy tu o naturalnych kamieniach, a nie sztucznych. W tym drugim wypadku finalna wycena będzie dla nas zdecydowanie mniej korzystna.



Komfort transakcji dla każdego może oznaczać coś innego. Komuś będzie bardziej zależeć na szybkości otrzymania pieniędzy, komuś na jak najmniejszym kłopocie z wysyłką. Jeśli pójdziemy do komisu, możemy otrzymać większą kwotę, ale będziemy musieli jechać na przykład na drugi koniec miasta i poświęcić na cały proces 3 godziny. Może też minąć jeszcze więcej czasu, jeśli będziemy odwiedzać różne punkty, poszukując najlepszej ceny. Na dodatek, nie wszyscy pracownicy komisu mogą chcieć kupić naszą biżuterię od razu. Mogą potrzebować czasu na przemyślenie naszej oferty i zaprosić nas za kilka dni.

Wiele czasu może minąć też wtedy, gdy umieścimy nasz produkt na internetowej aukcji. Oczywiście, mamy szansę trafić do szerokiego grona potencjalnych kupców, ale trzeba niemało szczęścia, by wszyscy oni trafili akurat na naszą aukcję. Dodatkowo, każda transakcja wiąże się dla nas z kosztami – portal aukcyjny pobiera przecież prowizję. Poza tym, sama transakcja wcale nie oznacza sukcesu. Kupujący ma prawo zwrócić nam przedmiot i domagać się od nas zwrotu pieniędzy. W takiej sytuacji musimy cały proces zaczynać do nowa. Bywa też i tak, że ktoś w ostatniej chwili rezygnuje z naszego towaru. To przykre rozczarowanie.

Pozostaje jeszcze skup internetowy, jak np. Mooney.pl.Tam nie dość, że mamy wycenę za darmo, to jeszcze informację zwrotną o tym, czy możemy liczyć na zakończenie transakcji otrzymujemy błyskawicznie. Kurier wysyłany jest do nas na koszt Mooney.pl – naszym jedynym obowiązkiem jest tylko przygotowanie paczki i wręczenie jejkurierowi. Ryzyko wycofania się z transakcji przez skup jest zerowe. Zdarza się to tylko wtedy, gdy wysłany przez nas przedmiot będzie znacząco się różnił od tego, który przedstawiliśmy w formularzu wyceny. Mooney.pl musi dbać o swoją wiarygodność, dlatego zależy mu na tym, aby każdy użytkownik był zadowolony z transakcji. I właśnie dlatego pieniądze otrzymamy nawet jeszcze tego samego dnia, gdy nasza używana biżuteria trafi do siedziby Mooney.pl.

Na jakie rozwiązanie warto sięzatem zdecydować? Odpowiedź wydaje się oczywista.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Lokaty mało dochodowe, a giełda ryzykowna

Skończyły się dobre czasy dla miłośników lokat. Ci, którzy w tym narzędziu widzieli źródło swoich dochodów, mogą czuć się rozczarowani. Nie widać napływu nowych graczy na giełdę. Gdzie więc szukać trwałych zysków? Może w internetowym skupie?
Specjaliści z sektora bankowego twierdzą, że trwający obecnie popyt na kredyty jest niewysoki. Co oznacza z kolei dużą nadpłynność. Brakuje też sygnałów, że wkrótce nastąpi wzrost zapotrzebowania na finansowanie ze strony przedsiębiorstw czy gospodarstw domowych. Banki nie walczą więc o depozyty, stąd ich oprocentowanie od dłuższego czasu stopniowo się obniża. Tak twierdzi m.in. Alicja Wolańska z Raiffeisen Polbank.
Eksperci z Open Finance informują, że mimo strat z lokat, Polacy wcale nie szukają dodatkowego zysku. Nie wyciągają pieniędzy z banków w celu ulokowania ich w teoretycznie zyskowniejszych inwestycjach. Charakterystyczną rzeczą dla nas jest ponoć zainteresowanie giełdą dopiero wtedy, fundusze akcji mają z sobą kilkanaście miesięcy wzrostu. A to wiadomo, niezbyt sensowne rozwiązanie. Nie daje wiele zarobić.
Czy to oznacza, że Polacy skazani są na alternatywę wyłącznie między lokatami a giełdą?  Na szczęście nie. Z pomocą przychodzi skup internetowy, który daje możliwość realnego i regularnego zarobku. Przy odrobinie wysiłku można zarabiać na nim w każdym miesiącu. I to wcale niemałe sumy.
Wystarczy powziąć mocne postanowienie: co miesiąc coś sprzedam w skupie internetowym. Na przykład w Mooney.pl. Sprzedać coś, co nie jest mi potrzebne. Co można sprzedać? Można sprzedać smartfona (starego). Można sprzedać książkę (przeczytaną). Można sprzedać ubrania (które się nam już znudziły). Można sprzedać biżuterię (po babci). I tak dalej, i tak dalej. Przedmiotów do sprzedaży nam nie braknie. A co za tym idzie, możliwości zarobku również wydają się nieograniczone. Co ważne, zachodu przy sprzedaży kolczyków, laptopów, tabletów, książek czy innych przedmiotów jest zdecydowanie mniej niż przy zakładaniu lokat. Jedyne, co trzeba zrobić, to wysłać zgłoszenie do wyceny, ustalić kwotę sprzedaży, a później już tylko przygotować paczkę. Zgłosi się po nią kurier z Mooney.pl - a my za niego nie musimy nawet płacić.
Skup internetowy ma jeszcze tę przewagę nad lokatami czy funduszami, że nie trzeba płacić żadnej prowizji od zysku. Korzystanie ze skupu on-line jest w 100% darmowe. Tyle, ile wynegocjujemy, tyle dostaniemy. Ani grosza mniej.
Dlatego warto poważnie rozpatrzyć regularne korzystanie ze skupu internetowego. Natychmiastowa gotówka, brak opłat za korzystanie, przejrzysty mechanizm działania - czemu nie?

środa, 22 lutego 2017

Jak pomniejszyć opłaty za wynajem mieszkania?

Mzuri, największa w Polsce firma zarządzająca mieszkaniami na wynajem, podzieliła się swoimi statystykami dotyczącymi kosztów wynajmu kawalerki i dwupokojowych lokali. Tanio nie jest. Może być to szczególnie dotkliwe dla studentów, dlatego warto rozejrzeć się za sposobami na obniżenie mieszkaniowych wydatków. Skup online Mooney.pl jest jednym z takich sposobów.
Okazuje się, że najwięcej za wynajem kawalerki płaci się w Warszawie, Krakowie oraz Wrocławiu. Te trzy miejsca nie są zaskoczeniem. Cena wynika nie tylko z tego, że są to mocno rozwinięte ośrodki regionalne. Swoje robi także ponadprzeciętna liczba uczących się tam studentów. To oni są największą grupą wynajmującą mieszkania A że studentów jest wielu, to i konkurencja o dobre lokum jest zacięta Pozwala to windować ceny.
W Warszawie za miesiąc wynajmu kawalerki płaci się 1235 zł, a za lokum dwupokojowe 1602 zł. Blisko 100 zł mniej zapłacić trzeba w Krakowie i Wrocławiu: 1108 lub 1187 zł to miesięczny koszt wynajmu kawalerki odpowiednio w Krakowie lub we Wrocławiu.
Taniej jest na Śląsku i w Łodzi. Korzystanie z kawalerki w województwie śląskim to 813 zł, a z mieszkania dwupokojowego to 957 zł. W Łodzi będzie to odpowiednio 768 zł oraz 974 zł.
Zaznaczmy: są to koszty wyłącznie wynajmu, nie uwzględniające żadnych dodatkowych opłat i rachunków za media.
Jak na studencką kieszeń - jest to całkiem poważny wydatek. Czy można sobie jakoś pomóc? Oczywiście że tak. Dlaczego nie pomyśleć o skupie internetowym, w którym sprzedać można właściwie wszystko: smartfona, laptop, tableta, książki, markowe ubrania, biżuterię... Nic, czego współczesny student nie miałby pod ręką. A atrakcyjne warunki finansowe, oferowane przez skup internetowy Mooney.pl sprawiają, że za poszczególne produkty można zyskać nawet 90% ich pierwotnej wartości. Oznacza to prostą rzecz: sprzedaż smartfona, sprzedaż tableta, sprzedaż laptopa, sprzedaż markowych ubrań może dać kwotę równą nawet miesięcznej racie.
Dlaczego więc nie skorzystać?
Wystarczy w kilku słowach opisać swój przedmiot (lub przedmioty, gdyż w Mooney.pl w ramach jednej transakcji można sprzedać kilkanaście produktów), ustalić kwotę sprzedaży z ekspertami ds. wyceny i przekazać zapakowany przedmiot kurierowi. Ten ostatni jest opłacany przez Mooney.pl - korzystanie z internetowego skupu jest w 100% darmowe, sprzedający nie ponosi żadnych kosztów. Gotówka wysyłana jest na konto sprzedającego nawet w 24 godziny.
Proste? Proste. I skuteczne!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Jak mieć ciastko i zjeść ciastko?

Niewesołe wnioski płyną z opublikowanego właśnie dokumentu "Europejski Raport Płatności Konsumenckich 2016". Okazuje się, że Polacy są w czołówce nacji, które mają największe problemy z długami. Czy jest sposób, aby przerwać pętlę zadłużenia? Oczywiście, że jest.

Na początek kilka statystyk, które jasno pokazują skalę kłopotów, z jakimi borykają się Polacy:
  • 52% z nich deklaruje, że wzięło kredyt na zakup dóbr konsumpcyjnych;
  • 35% za pomocą kredytu finansuje wakacje;
  • najchętniej pożyczamy pieniądze od rodziny i znajomych;
  • 1/3 badanych nie zdążyło oddać pieniędzy na czas.
Zaciągane długi rzucają długie cienie - utrudniają bieżące zarządzanie domowym budżetem, zmuszają do spłacania odsetek i nie pozwalają na dokonywanie innych pilnych wydatków.
Najskuteczniejszym sposobem na tę niełatwą sytuację byłoby zrezygnowanie z zaciągania długów. To jednak rozwiązanie nierealne. Wie o tym każdy, kto znalazł się w podbramkowej sytuacji.
Czasem po prostu innego wyjścia nie ma.

Na ratunek: prze-skup!
Szczęśliwie, są inne sposoby. Najskuteczniejszym z nich wydaje się internetowy skup, za pomocą którego w szybki sposób można znaleźć potrzebną gotówkę.
Dlaczego prze-skup jest lepszy od zaciągania pożyczki?
  • jest całkowicie bezpłatny - nie płacimy ani grosza za korzystanie z niego;
  • bez odsetek - zyskujemy gotówkę bez żadnych kosztów, które obniżyłyby naszą kwotę;
  • działa błyskawicznie - nie ma żadnej weryfikacji danych oraz oczekiwania na wypłatę gotówki, która trafia do nas nawet w 24 godziny;
  • zapewnia wygodę - gotówkę zapewniamy sobie bez wychodzenia z mieszkania. Nie musimy nawet zamawiać kuriera - zajmie się tym zespół Mooney.pl
Bardzo ważne jest też to, że po skorzystaniu ze skupu on-line, będziemy mieli czyste sumienie. Nie wplączemy się w żadne podejrzane formy pożyczki. Nie będzie dręczył nas ani komornik, ani nie będziemy martwić się o termin spłaty należności.
Na dodatek, sprzedając nieużywane przedmioty w Mooney.pl (takie jak np. elektronika, biżuteria, książki i wiele, wiele więcej), zrobimy sobie porządek w mieszkaniu.
Już sam opis brzmi zachęcająco - czemu by więc nie spróbować?

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Jesteśmy na… tak!


Pierścionek zaręczynowy zawsze wywołuje wielkie emocje u mężczyzny. Nie wiadomo przecież, czy wybranka powie „tak” czy „nie”. Takiego stresu nie ma w internetowym skupie: tutaj (prawie) zawsze usłyszysz „tak”. Bez względu na to, czy chodzi o pierścionek, zegarek czy sztabkę złota. Spróbuj i sprzedaj kosztowności w Mooney.pl.


Wbrew pozorom, sprzedaż biżuterii czy złota nie jest taka trudna. Mogłoby się wydawać, że mało kto dysponuje takimi dobrami. A jednak okazuje się, że jeśli dobrze przejrzeć szuflady, różnorakie puzderka czy też inne zakamarki, to zawsze znajdzie się coś godnego uwagi. Jakiś zabytkowy pierścionek, dawno już nienoszony łańcuszek czy skromna kolekcja monet, zbierana przez kogoś ze starszego pokolenia.
To wszystko zapewne nie stanowi specjalnej wartości w naszym życiu, można więc bez obaw pomyśleć, czy aby nie sprzedać takich przedmiotów. Ciekawą propozycją wydaje się skup on-line. Dlaczego?
Po pierwsze, nie zawsze w naszej okolicy znajduje się odpowiedni punkt, w którym skupowana byłaby biżuteria. W Mooney.pl wystarczy mieć kilka zdjęć swojego produktu, by móc na nim zarobić.
Po drugie, nie zawsze mamy czas, aby po całym dniu pracy przejechać przez pół miasta tylko po to, by dowiedzieć się, że możemy za pierścionek czy kolekcję monet otrzymać śmiesznie niską kwotę. Korzystając z Mooney.pl wycenę otrzymujemy w kilka chwil – a na dodatek możemy negocjować. I mamy całkiem spore szanse na przekonanie do swoich racji.
Po trzecie, skup internetowy ma wielką przewagę nad aukcjami. Korzystając z Mooney.pl nie musimy czekać, aż ktoś odszuka nasz produkt i się nim zainteresuje, a następnie być może kupi go od nas. W internetowym skupie każda nasza oferta okaże się ciekawa i eksperci ds. wyceny zawsze poświęcą jej swoją uwagę. Na dodatek, informację o tym, czy dobijemy targu i za jaką kwotę, otrzymujemy w kilka chwil. Uczciwy układ.
Po czwarte, internetowy skup to także niespotykana wygoda. W jednej transakcji możemy sprzedać kilka produktów, co przy biżuterii ma niebagatelne znaczenie. Zamiast pakować każdy pierścionek z osobna, możemy wysłać je w jednej przesyłce.



czwartek, 5 stycznia 2017

Noworoczne postanowienia

Nowy Rok to kolejne nowe otwarcie w naszym życiu. I jak zwykle, nowa motywacja do podjęcia kolejnych postanowień, które mają na lepsze zmienić naszą rzeczywistość. Podpowiadamy, jak w prosty sposób można osiągnąć szczęście w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Postanowienie 1: porządek wokół nas
Warto rozejrzeć się i zobaczyć, czy aby nie ma wokół nas zbędnych, nieużywanych przedmiotów. Takich, co to zajmują miejsce, kurzą się i w ogóle nie są nam potrzebne. Nie pamiętamy nawet, kiedy korzystaliśmy z nich po raz ostatni. Widzicie coś takiego? No to podejmujemy stanowczą decyzję i pozbywamy się tego. Raz-dwa.

Postanowienie 2: spełniamy swoje marzenia
Gdy już zrobi się wokół nas luźniej i odetchniemy z ulgą, możemy przystąpić do realizacji naszych marzeń. Zapewne część z nich będzie wymagać pieniędzy - dlatego im szybciej zaczniemy odkładać gotówkę, tym prędzej będziemy mogli cieszyć się ze swoich celów. Ale skąd wziąć pieniądze? Sposobów jest kilka, a jednym z nich jest właśnie sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów. Trudno wyobrazić sobie łatwiejszy sposób na gotówkę.

Postanowienie 3: rozwiązujemy problemy
Nie ma nic gorszego niż kłopoty, które całymi dniami, tygodniami i miesiącami zaprzątają nam głowę. Dlatego tam, gdzie to możliwe, błyskawicznie się z nimi rozprawiamy. Ot chociażby takie niechciane czy nietrafione prezenty, które nam wręczono z okazji świąt czy urodzin. Zamiast zastanawiać się, co z nimi zrobić, gdzie je upchnąć bądź schować - od razu pozbywamy się ich, sprzedając je np. w skupie on-line. O jeden problem mniej, o kilka banknotów więcej.

Tylko 3 proste postanowienia, a możemy nie tylko poprawić sobie humor, ale jeszcze poczuć się znacznie szczęśliwszymi ludźmi. Nie warto spróbować?